środa, 12 sierpnia 2015

Prolog

-Pływacy są jak torebki herbaty… nie wiesz jak są mocni dopóki ich nie włożysz do wody- zawsze powtarzała mi mama-Bądź jak siostra

-Pracuj ciężko i dawaj z siebie wszystko, aż kiedyś twoi idole staną się twoimi rywalami-doradzał tata-Życie polega na kopaniu tyłków a nie ich całowaniu

-Kiedy życie daje Ci w kość, wiesz co musisz zrobi? Po prostu cały czas płyń-rozmarzała się koleżanka z drużyny

-Gdzieś tam na widowni jest dzieciak, który chce być taki jak Ty. Nie zawiedź go!-krzyczy obecny trener-Bądź silna! Nigdy nie wiesz dla kogo jesteś inspiracją.

-Pamiętaj aby cieszyć się z pływania i robić to co kochasz-nauczała siostra-Nigdy, nigdy, nigdy nie poddawaj się. Jeśli robisz to, co kochasz, nic nie może Cię powstrzymać

-Pracuj ciężej jesteś najsłabszym ogniwem w drużynie. Zostajesz w tyle-narzekał pierwszy trener

Jako dziecko, jako nastolatka słuchałam tego ze zdziwioną miną. Moją naukę pływania zaczęłam w Klubie Pływackim Iwatobi. Moja siostra Hisa Imamura, miała złoty medal na dystansie 200 metrów stylem grzbietowym. Dawała mi nadzieję i marzenia. Dzięki niej znałam odpowiedź na pytanie tak dla mnie ważne: Dlaczego pływasz? 
Rodzice, trenerzy i przyjaciółki sprawiły, że nie byłam już niczego pewna...

-Dam radę. Na przekór innym. Na przekór sobie. Na przekór całemu światu-powtarzałam sobie jak mantrę-Pamiętaj, są bohaterowie i są legendy. Bohaterowie będą pamiętani, legendy nigdy nie umrą. Spraw żeby żałowali dnia, kiedy powiedzieli że nie dasz rady. Nie przestawaj kiedy jesteś zmęczony, przestań kiedy skończysz. Wstawaj z determinacją, kładź się z satysfakcją. Daj im powód do zapamiętania Twojego imienia

Chyba się w tym wszystkim pogubiłam...
Nie umiem odnaleźć siebie...
Ale dalej będę pływać...
Może kiedyś znajdę odpowiedź...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz